0

Trening MKN w Lesznie

W dniach 18-22 lipca br. zawodnicy Motoparalotniowej Kadry Narodowej spotkali się na lotnisku w Lesznie. Naszym celem było przeprowadzenie treningu w konkurencjach klasycznych i jednocześnie przygotowanie do zbliżających się Mistrzostw Polski, a także Mistrzostw Świata na początku  przyszłego roku w Brazylii. W czwartek wieczorem, w hotelu dosłownie kilka kroków od lotniska, pojawili się prawie wszyscy uczestnicy treningu. Przyjechały załogi tandemów: Balcerki- czyli Madzia i Jarek, Darek z Przemkiem, Adam z Piotrem i Daniel, który tym razem zamiast nawigatora miał drugiego pilota- Tomka Krotka J. Z napędami plecakowymi pojawili się Jacek Ciszkowski, Jacek Semkło, Jarek Pałdyna, Tomek Budziszewski i Michał Radka. Na wózku natomiast z kadrowiczów startował tylko Wojtek Panas, za to pojawiło się dwóch pilotów również startujących w tej klasie Michał Witek oraz Mariusz Stępień. Trzeba tu podkreślić, że chłopaki radzili sobie wyjątkowo dobrze!!
Pierwszą konkurencją jaką trener nam zafundował była nawigacja precyzyjna czyli nasz popularny wąż. Po locie każdy mógł zobaczyć co „wylatał”, wspólnie liczyliśmy zaliczone ukryte bramki. Konkurencją na popołudnie był ekonomiczny trójkąt powierzchniowy z pierwszym bokiem prędkościowym. Nie obyło się bez lądowań w polu oraz „zapomnianych” pętelek na wierzchołkach trójkąta. Na sobotni poranek trener miał nam przygotować punkty na których mieliśmy polecieć nasze popularne „kocie skoki”. Jednak kiedy rano pojawiliśmy się w sali odpraw, okazało się, że to nie będzie kocia konkurencja, a bardzo religijna 😉 Na mapie mieliśmy gotowe punkty- kropka z krzyżykiem, które oznaczały kościoły i kaplice. Zadaniem naszym było zadeklarować i zebrać jak największą liczbę takich punkcików w ciągu 105 minut lotu. Oczywiście punkty były sprawdzane zgodnie z mapą, a nie zawsze kościół stał tam, gdzie był zaznaczony na mapie. Jednak pokusa przelecenia centralnie nad znalezionym kościołem dla przeważającej części była większa, niż ominięcie go i polecenie na właściwy punkt. Bardzo ciekawe doświadczenie. W południe część z pilotów wystartowała do „czystej ekonomii”. Leszno jak wiemy – kolebka latania termicznego, doskonałe miejsce do tego typu lotów. Faktycznie dawało się złapać bardzo szybkie „windy” do góry. Rekordziści znaleźli się na wysokości ponad 1200 metrów nad start kręcąc kominy. Niestety podczas lądowań po tej konkurencji, załogę Darka i Przemka spotkał złośliwy „bąbel” gorącego powietrza, który już po przyziemieniu chłopaków, uniósł ich i nieco poturbował. Na szczęście konstrukcja wózka przyjęła większość sił i nic poważnego im się stało.
Wieczorem chętni udali się a to na własny trening, bądź na grupowe zwiedzanie okolicy z góry.  Trening bardzo udany, bardzo potrzebny. Możliwość polatania na zupełnym „luzie” daje zupełnie inny obraz rywalizacji. Wielu z nas sprawdzało sprzęt, jego parametry w różnych konfiguracjach. Lotnisko w Lesznie- bardzo przyjazne, choć też bardzo ruchliwe i dość zatłoczone, (w termice często zaglądaliśmy pilotom szybowców w oczy). Mamy nadzieję, że to nie ostatni nasz trening i nie ostatnia wizyta na lotnisku w Lesznie. Gratulujemy wyników Michałowi i Mariuszowi, a także zachęcamy i zapraszamy wszystkich pilotów do udziału w Motoparalotniowych  Mistrzostwach Polski w Zielonej Górze w sierpniu.
Do zobaczenia!!

autor:  Wojciech Panas